czwartek, 3 kwietnia 2025 07:38
Reklama

Prabucki epizod obrońców Westerplatte

Napaść hitlerowskiej III Rzeszy na Polskę, 1 września 1939 roku, jest doskonale znana każdemu z nas. Z lekcji historii wiemy o heroicznych postawach polskich żołnierzy, którzy w obliczu przeważających sił wroga walczyli często do ostatniego naboju. Prawie wszystko wiemy m.in. o bohaterskiej postawie obrońców Westerplatte, ale czy aby na pewno? Kto z nas wie o tym, że na kwidzyńskiej ziemi, w Prabutach (ówczesnym Riesenburgu) istniał w 1939 roku jeniecki obóz przejściowy dla żołnierzy polskich. To w tym obozie przetrzymywany był nie kto inny jak mjr Henryk Sucharski.
Prabucki epizod obrońców Westerplatte

Oddajmy więc głos świadkom historii i przypomnijmy ten bardzo mało znany epizod związany z Westerplatte.

W Prabutach przebywało okolo 2 tysięcy polskich jeńców

Obóz jeniecki powstał w dawnych koszarach dla wojsk pruskich, wybudowanych w latach 1885 – 1887, w których wojsko niemieckie stacjonowało do 1918 roku. W późniejszym okresie koszary zamieniono je na budynki mieszkalne, a od 1935 roku ponownie wrócili do nich żołnierze. Na początku II wojny światowej w tych budynkach mieścił się obóz dla oficerów i podoficerów polskich oraz pracowników służb mundurowych. Obóz był filią stalagu I A i istniał według świadków wydarzeń od końca września do połowy listopada 1939 roku. Przebywało w nim około 2 tysięcy polskich oficerów i podoficerów a wraz z nimi major Henryk Sucharski – dowódca obrony Westerplatte. W książce Andrzeja Drzycimskiego „Major Henryk Sucharski” znajduje się relacja dotycząca pobytu majora w obozie: ,,Już na początku października (4 października) Sucharski wraz z pozostałymi oficerami z Westerplatte oddzieleni zostają od swoich żołnierzy i skierowani do dużego obozu przejściowego w Prabutach, w dawnych koszarach wojskowych. Nie wiemy, w jakich warunkach byli przetrzymywani. Wiadomo jedynie, że obóz ten był filią Stalagu I A i jeszcze w 1939 roku został rozwiązany”.

 Major Sucharski zachowywał się jak w polskim garnizonie

Można przypuszczać, że postawa Sucharskiego, który w dużej grupie oficerów z różnych jednostek wojskowych zachowywał się jak w polskim garnizonie i w każdej sytuacji przewidzianej przez polski regulamin przypinał do pasa szablę, drażniła Niemców. Po 2 tygodniach, pod pretekstem zachowania bezpieczeństwa, szablę mu odebrano i złożono w depozycie (18 października). W 8 dni później, gdy rozsyłano oficerów do nowych obozów, skierowano Sucharskiego do transportu odchodzącego do Hohensteinu. Zdzisław Kręgielski zapamiętał, że gdy wszyscy byli już podzieleni na grupy transportowe, niemiecki kapitan stojący na placu apelowym kazał dać komendę: „baczność !”. I dopiero wtedy z kancelarii obozowej wyniesiono szablę Sucharskiego i jemu przekazano.

 

Więcej w najnowszym, papierowym wydaniu „Kuriera Kwidzyńskiego”.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Komentarze

tak 02.09.2016 12:28
"Wikipedia"-wolna encyklopedia też o tym pisze. cyt.( Następnie był przetrzymywany kolejno w obozach Stablack, Riesenburg (Prabuty), w Oflagu IV A Hohenstein, Oflagu II B Arnswalde (Choszczno), Oflagu II D Gross-Born (Borne Sulinowo – Kłomino).) Aż żal,że ten budynek ulega dewastacji. szkoda !

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kwidzyn1.pl z siedzibą w Tczewie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: CurranTreść komentarza: I am eternally grateful to GENUINE HACKERS for their significant help in getting back the $120,540 I had lost to a crypto scam. This amount was meant to cover my son's urgent hospital bills and was let down by a scammer posing as Agent David who promised me a refund of $380,940 - but it was all a scam. Thanks to the expertise and dedication of GENUINE HACKERS, I was able to recover not only my initial investment but also the profit I was promised. Their help has been a blessing to my family and we can now focus on my son’s recovery without financial stress. I recommend GENUINE HACKERS to anyone who has been a victim of crypto scams. They are professional, efficient and compassionate. Thank you GENUINE HACKERS for your exceptional service and support during a difficult time!” Quickly contact GENUINE HACKERS via email as [email protected] or via WhatsApp +1 (260) 218-3592.Źródło komentarza: Pożar zamienił ich życie w pogorzelisko. Zginęła żona i córka pana Radosława... Ruszyła pomocAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: „Chcę wzbudzać emocję, pisać o rzeczach i miejscach mi bliskich.” Mroczne światy Agaty Kudermann ze szczyptą humoruAutor komentarza: ZuziaTreść komentarza: Bo książki, zwłaszcza kryminały to emocje. Po to są l. Szkoda, że zapominamy, że jest jeszcze druk i papier tylko gapimy się w te ekrany i scrollujemy shitŹródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowychAutor komentarza: BronekTreść komentarza: Świetne książki i szacunek za wspieranie lokalności i malychvijczyzn👍🙂Źródło komentarza: Zabezpieczono pięć automatów do nielegalnych gier hazardowychAutor komentarza: MrukusTreść komentarza: Sobota imieniny kotaŹródło komentarza: 17 marca 2025 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Dzień Św. Patryka
Reklama
Reklama
Reklama