Kwidzynianie zaczęli to spotkanie od trafień Macieja Pilitowskiego i Piotra Lewczyka, a po 3 minutach gry prowadzili już 4:1. W zespole gospodarzy ciężar zdobywania bramek wziął jednak na siebie Łukasz Gogola i to dzięki niemu puławianie potrafili nawiązać wyrównaną walkę z Energą MMTS. Kwidzynianie grali jednak swoją piłkę, a po kolejnej serii zdobytych bramek, w 10 minucie prowadzili 8:4.
Wówczas coś zacięło się w grze czerwono-czarnych, którzy przez kolejne 9 minut trafili zaledwie raz (Igor Malczak). Azoty w tym czasie zdobyły natomiast 6 bramek i nie tylko odrobiły straty, ale także wyszły na skromną przewagę 10:9. Na szczęście gol Wiktora Jankowskiego dał kwidzynianom wyrównanie, a remisowy rezultat utrzymywał sie do 28 minuty meczu i wyniku 15:15. Końcowe minuty należały już do kwidzynian, którzy po golach Piotra Lewczyka, Michała Czarneckiego i Leona Łazarczyka zakończyli pierwszą połowę meczu prowadząc 18:15.
Po przerwie i zmianie stron podopieczni trenera Bartłomieja Jaszki nadal powiększali przewagę nad gospodarzami. W 35 minucie po golach: Wiktora Jankowskiego, Leona Łazarczyka i Michała Czarneckiego kwidzynianie prowadzili już 22:17. W 41 minucie po golach Michała Bekisza i Leona Łazarczyka goście prowadzili w Puławach 28:20. Jak sie okazało ośmiobramkowa przewaga kwidzynian utrzymała sie niemal do końca meczu. W końcówce dla gości gola zdobył Michał Potoczny, a wynik zakończyło trafienie Keliana Janikowskiego. Komplet punktów z przedostatniego spotkania serii zasadniczej trafił natomiast do Kwidzyna.
Fot. materiały prasowe Energi MMTS Kwidzyn
Napisz komentarz
Komentarze